Dzień Ucznia

Tegoroczny Dzień Ucznia w naszej szkole przejdzie do historii jako jeden z bardziej zwariowanych i radosnych dni w roku. Pani wicedyrektor oficjalnie przekazała klucz do szkoły przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego – Natalii Radczuk. Tym samym szkoła oficjalnie przeszła w ręce uczniów, a pierwszym przejawem nowych rządów były lekcje prowadzone przez młodzież. Nauczyciele mogli w tym czasie odetchnąć lub przekonać się, jak to jest znów siedzieć w ławce.
Pierwszym punktem programu była szkolna edycja „Mam Talent”. Widownia podziwiała wirtuozerską grę Zosi Wołodko na pianinie oraz brzmienie orkiestry Mai Robak i Hani Chilczuk. Aplauz widowni wzbudził pokaz gimnastyczny Asi Ładuniuk oraz energetyczny taniec Agaty Iwaszko i Leny Siwek. Nie zabrakło też występów wokalnych laureatów szkolnego festiwalu „Wesoła Piosenka”: Szymona Nekresia i Małgosi Piotrowskiej.
Następnie szkolni młodzi naukowcy: Gabriela Gmitruczuk, Hania Oleszczuk, Antek Maczewski i Dawid Mitoński udowodnili, że nauka nie jest nudna i może być widowiskiem. Ich pokazy chemiczne i biologiczne były efektowne, kolorowe, momentami wybuchowe, ale oczywiście pod czujną kontrolą pani Justyny Filipiak i pani Renaty Łukaszuk. Niekontrolowane pozostały jedynie wybuchy entuzjazmu publiczności.
Dodatkowo był to Dzień bez Plecaka, więc książki pojawiły się w koszykach, walizkach, garnkach, poszewkach, futerałach i kołyskach. Po raz kolejny okazało się, że kreatywność uczniów nie zna granic:)
Obchodziliśmy też Dzień Liczby Pi, która miała swoje pięć minut, a właściwie „trzy minuty i czternaście sekund” sławy przy zadaniach i łamigłówkach przygotowanych przez panią Ewę Wyszyńską.
Nie zabrakło też nowoczesnych wyzwań – gra z kodami QR o cyberbezpieczeństwie przygotowana w ramach projektu „Cyberspot” sprawdziła, kto naprawdę bezpiecznie „ogarnia internety”.
Na finał Samorząd Uczniowski przygotował „starcie tytanów”, czyli Familiadę, w której drużyna nauczycieli pod wodzą pani dyrektor zmierzyła się z uczniami. Rywalizacja była zacięta, a uczestnicy musieli wykazać się sprytem. Największym wyzwaniem okazały się podchwytliwe hasła, których trudność nie wynikała ze złośliwości pytających, lecz zaskakującej logiki ankietowanej wcześniej społeczności szkolnej.
Pod koniec dnia klucze do szkoły ostatecznie wróciły do rąk pani dyrektor, ale miejmy nadzieję, że energia zostanie na dłużej. Wiosna w naszej szkole zaczęła się w najlepszy możliwy sposób – z uśmiechem i odwagą do pokazywania własnych pasji.